Kazimierz Dolny – miasteczko z obrazka

Kazimierz Dolny – miasteczko z obrazka

Do słynnego Kazimierza Dolnego zawsze chciałam pojechać. Polecane, zachwalane, piękne, z klimatem, taki mały Kraków, festiwal filmów. Musiałam się więc przekonać czy rzeczywiście tak jest, a jeśli nadarzyła się okazja trzeba było z niej skorzystać. I tak, organizując krótki wypad na wschód Polski do Sobiboru i układając trasę palcem po mapie zauważyłam, że do Kazimierza Dolnego już całkiem blisko, bo tylko około 150 kilometrów. A wiec, wyjeżdżając z przepięknego miejsca jakim jest Siedlisko Sobibór udaliśmy się na jeden dzień do Kazimierza Dolnego nad Wisłą. Już od samego wjazdu do miasteczka zauroczyła nas cała architektura.

Kazimierz Dolny – miasteczko z obrazka

NASZ HOTEL

Na nocleg wybraliśmy urządzony w klimacie vintage Hotel Vincent – mały hotelik o 4 gwiazdkowym standardzie, z basenem, pięknymi pokojami, pyszną restauracją Kuchnia i Wino, dla której menu układał sam Wojciech Modest Amaro – najlepszy polski Szef Kuchni i zdobywca 1* Michelin.

Hotel VincentNa terenie hotelu można również spotkać rasowego kota, a raczej kotkę, która jest pupilem pracowników i gości.

hotelowy kotNocleg w tym hotelu nie należy do tanich, ale mimo wszystko naprawdę warto. Vincent mieści się na ulicy Krakowskiej – bardzo klimatycznej z dobrymi restauracjami i innymi ciekawymi obiektami hotelowymi.

Co przez jeden dzień robiliśmy w Kazimierzu?

Spacerowaliśmy klimatycznymi uliczkami i bulwarem nad Wisłą.

Kazimierz DolnyKazimierz Dolny nad WisłąZasiadaliśmy na niewielkim rynku, aby napić się kawy, zjeść coś słodkiego, obserwować toczące się życie, urocze kramiki z  kogucikami, sprzedawców, artystów malujących obrazy.

Kazimierz Dolny

Udało nam się nawet odwiedzić lokalny targ i kupić słodkie poziomki.

Kazimierz Dolny

Punktem obowiązkowym było wejście na Górę Trzech Krzyży, aby podziwiać panoramę Kazimierza i widok na Wisłę.

Kazimierz Dolny - wzgórze

Będąc w Kazimierzu nie sposób nie zauważyć wielu artystycznych miejsc, w których sprzedaje się sztukę – obrazy, rękodzieła…Kazimierz to rzeczywiście mały Kraków. Na każdym kroku galerie, w których sprzedawane są ciekawe obrazy i inne dzieła sztuki.

Wieczorem zjedliśmy romantyczną kolację we wcześniej wspominanej restauracji naszego hotelu Kuchnia i Wino – była to kolacja z jedzonkiem w wydaniu typowo artystycznym, jak to bywa w tego typu restauracjach. Obiad natomiast skonsumowaliśmy wcześniej w restauracji obok – Akuku, miejsce również godne polecenia. Dania nie tak wykwintne jak w Woda i Wino, ale także bardzo smaczne i bardziej dostępne cenowo.

Po kolacji wieczorny spacer po zabytkowej części miasteczka i urokliwej ulicy Krakowskiej.

Drugiego dnia pożegnaliśmy się z Kazimierzem Dolnym zaglądając jeszcze na chwilę do Starej Chaty.

Kazimierz Dolny

Jeżeli będziemy w okolicach na pewno kolejny raz wstąpimy – podobno zimą, otulony w śniegu, bez turystów Kazimierz jest najpiękniejszy.

MAM NADZIEJĘ, ŻE ZAINSPIROWAŁAM CIĘ DO KOLEJNEJ PODRÓŻY I KAZIMIERZ DOLNY BĘDZIE JEDNYM Z CELÓW NA TWOJEJ PODRÓŻNICZEJ LIŚCIE MARZEŃ. JEŚLI UWAŻASZ, ŻE WPIS TEN JEST WARTOŚCIOWY LUB CHCIAŁBYŚ PODZIELIĆ SIĘ ZE MNĄ I INNYMI CZYTELNIKAMI CIEKAWYMI INFORMACJAMI NA TEMAT KAZIMIERZA I JEGO OKOLIC KONIECZNIE OPUBLIKUJ KOMENTARZ. ZA WSZYSTKIE CENNE KOMENTARZE I UDOSTĘPNIENIA POSTÓW DZIĘKUJĘ – OZNACZA TO, ŻE DOCENIASZ MOJĄ PRACĘ.

WIĘCEJ WPISÓW O MIASTACH I MIASTECZKACH ZNAJDZIESZ TUTAJ:

Zapraszam Cię również na mój fanpage na Facebooku Bo moje życie to podróż.

Do zobaczenia gdzieś w drodze!
Martyna

from your site.

Może ci się również spodobać

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o